WSZYSTKO O AMSTAFFACH
Serwis znalezionych haseł
 
Cytat
Daje więcej, kto daje w porę.
Indeks
 
  Witamy

Wyświetlono wypowiedzi wyszukane dla słów: WSZYSTKO O AMSTAFFACH




Temat: AMSTAFF


Zapraszam na moje stronki o AmStaffach i Owczarku Niemieckim, na razie
wersja angielska, ciagle w budowie, wer. polska niedlugo wraz z nowymi
zdjeciami i textami.


Czy ja tej strony nie widzialem na zagranicznym serwerze???
A to jest tylko przerobka?
gregc

Przejrzyj więcej wypowiedzi z wątku





Temat: Szalejące amstafy w Krakowie
Moja kobiałka ma takowego, suczkę. Tyle się nasłuchałem o
krwiożerczych amstaffach, że z początku robiłem w gacie na jej
widok. Szybko przekonałem się, jaka jest naprawdę. Fakt, pies po
kursie PT, wychowany mocną, acz dobrą ręką (i od szczęnięcia z małym
dzieckiem, jako członek rodziny). Wspaniały pies (aczkolwiek wróble
i gołębie mają pewnie odmienne zdanie).


Przejrzyj więcej wypowiedzi z wątku





Temat: 5-letnia Włoszka pogryziona przez amstaffa w Kr...
Nie z pewnością nie wpłynie na zmianę opinii o amstaffach. Jesteś miłośnikiem
tej wynaturzonej rasy twoja sprawa tak długo jak w miejscu publicznym pies
będzie z kagańcem, w kolczatce i na specjalnej smyczy. Inaczej jesteś facetem
chodzącym po mieście z odbezpieczoną bronią.
Nawet jeśli uważasz że amstaff nie jest rasą agresywną to przyjmij do swojej
wiadomości że jest psem o bardzo specyficznej konstrukcji psychicznej.
Sprowokować do ataku może wszystko, zapach, dźwięk. Nie życzę ci żebyś miał
kiedyś okazję przekonać się na własnej skórze jakim naprawdę psem jest amstaff,
ale dobrze radzę uważaj na siebie ostrożności nigdy za wiele a ty już swoją
dubeltówkę zawiesiłeś w domu na ścianie. Kiedyś może mieć okazję wypalić a wtedy
kto wie czy nadal będziesz tak dzielnie bronił piesków amstaffków.
Każdego psa można właściwie ułożyć, są jednak rasy którym często się zdarza w
jednej chwili zapomnieć wszystkie lekcje i wrócić do posługiwania się jedynie
instynktem.
A prywatnie popracuj nad semantyką. Przejrzyj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: DOSTAŁAM AMSTAFA_PROSZE O ODPOWIEDZ
Hm... amstaff nie jest psem, którego daje się w prezencie
(w sumie można powiedzieć to o każdym psie) Ale amstaff
może się okazać trudny w ułożeniu ze względu na silny
instynkt dominacji i przy nieumiejętnym wychowywaniu może
stać sie niebezpieczny.
Ale jeśli już masz takiego psa i CHCESZ GO MIEĆ -
powinnaś dowiedzieć się jak najwięcej op tej rasie i
wychowywać psa od małego. Radzę też do rad forumowych
podchodzić z dużą dozą ostrożności. Raczej
skontaktowałbym się na Twoim miejscu z hodowcą i tam
szukał porady. Możesz się zgłosić do najbliższego
oddziału związku kynologicznego, tam Ci kogos polecą.
a-g-a-t-k-o : szczycenie się tym, że masz "jeszcze
groźniejszego psa" nie świadczy dobrze o Tobie. I prośba:
jeśli nie masz pojęcia o amstaffach (a nie masz) nie
dawaj tak idiotycznych rad tylko odeślij do kogoś
kompetentnego.

I jeszcze jedna uwaga: amstaffy to wg mnie cudowne psy.
Amstaffy - nie pity i amstaffopodobne.
Przejrzyj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Agresywna suczka Amstaff, pomocy!
"nie mam pojęcia jaka jest przyczyna agresji"

Naturalna. To pies wyhodowany do walk, zaganiania byków, tępienia szkodników-
lisów, bezpańskich psów. Przez pokolenia pielęgnowano w amstaffach wrogość do
każdego czworonoga. Łagodny amstaff to rzadkość- takie osobniki eliminowano z
hodowli. Nie brak psychopatów z nielegalnych hodowli- rodzice bez szkoleń,
testów psychicznych, szczenięta bez przeglądu hodowlanego.
Amstaff potrzebuje tresury- nauki bezwzględnego posłuszeństwa od szczeniaka,
musi mieć częsty kontakt z właścicielem. Wszelkie próby agresji- warczenie,
rzucanie sie musza byc karcone- słownie, bicie wzmaga agresję- ból wzmaga wolę
walki. Nie może byc syt. konfliktowych z innym psem- muszą być karmione
oddzielnie, podobnie zabawa, pieszczoty. Trzeba psa uczyć posłuszeństwa,
powinien to robić "przywódca stada"- ten z rodziny, tko w niej rządzi. Treser z
uprawnieniami w ostateczności- ten pies słucha kogo sam wybrał. Przejrzyj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Pies i ciąża
Bardzo ladnie i trafnie pisal na ten temat mmiodek,o ile pamietam,na Forum
Molosow.Caly post byl niedawno,wiec zapewne jeszcze jest,a bardzo trafny i
fajnie napisany z punktu widzenia wlasciciela.Zycze wszystkiego dobrego!
ps.tzn.mmiodek na pewno,watpliwosc mam czy forum molosow ale prawie na pewno
tam,bo byla mowa o duzych psach w postach,tez o amstaffach. Przejrzyj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: właściciel psiaka
Hahahahahahahaha.

Nie wiem w jakim kraju mieszkasz, a może po prostu nie znasz
przepisów, ale w większości krajów europejskich obowiązują
restrykcyjne przepisy dotyczące psów uznanych za agresywne.

Co do zachowania psów, które tak wzruszająco usiłujesz przedstawić,
to być może w bardziej cywilizowanych niż Polska krajach właściciel
psa rasy agresywnej ma PSI OBOWIĄZEK uczęszczać z nim na specjalne
szkolenie. Poza tym, wielomilionowe odszkodowania, jakich nie
zasądza się w Polsce, skutecznie zniechęcają właścicieli psów do
puszczania ich sampoas.

Jednakże znając j. obcy, jestem także w stanie wyszukać sobie setki
doniesień o psach w innych krajach, które zaatakowały, pogryzły,
zagryzły itp. Więc historyjki o "łagodnych" bulterierach, mastiffach
i staffordach czy amstaffach można sobie wsadzić między bajki.

Dramat, to jest przekonanie, że bullterier mże być nianią dla
dziecka.

Przejrzyj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Urodziły się by walczyć
Gazeta nic nie wie o pit bullach i amstaffach
Psy bojowe mają zakodowaną agresję do zwierząt do ludzi te psy są łagodne z
tego względu że nikt podczas walki psów nie chciał zostać pogryziony
rozdzielając psy w zwarciu.Współczuje gazecie bo wy nic nie wiecie.Tosa Inu
jest bardzo łagodny spotkałem go na ulicy i pogłaskałem zero agresji.Fila też
jest spoko.Amstaffy to wogóle ciapy bardzo kochane a to że ktoś nie potrafi psa
wychować to później opinie psuje rasie. Przejrzyj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Amstaffy i dziecko?
Super, przeczytałam pościk i buzia roześmiała mi się. faktycznie, że Milka
kilkakrotnie usłyszała płacz dzidzi szybciej niz jej rodzice. Poza tym nie ma
cech dominujących. mam nadzieję że rodzice dobrze wychowają swojego maluszka,
co prawda maja też swojego psiaka. Niedawno gdzieś mi mignął list o amstaffach
wykorzystywanych w dogoterapii. Dlaczego media takich spraw nie nagłaśniają? Przejrzyj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: amstafka i buldożka francuska
Tenshii ma rację - kup szczeniaka, przyłóż się do socjalizacji i wychowania i dość wcześnie wykastruj i nie powinno byc takich problemów.

Nie znam się na amstaffach, moje kontakty z nimi ograniczają się do jednej suki, która miałam na tyczasie, ale postrzegam je jako rase dość specyficzną, a że sama mam specyficzna rasę to obawiałabym się, że zajdzie to, co u dogów - one są rasistami. Nie dogaduja się z psami innych ras. nawet nie to, że dzieje się cos złego, tylko po prostu sie ignoruja, nie wchodzą w interakcje, a na pewno nie zaprzyjaźniaja się. Takie mam wrazenie, że tak, jak dla doga najlepszym kompanem jest dog, tak dla amstaffa amstaff. Ale ostrzegam - mogę się mylić ;)
Przejrzyj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Policjanci zastrzelili psa prowadzonego na smyc...
Dla mnie to co niektórzy piszą jest śmieszne!!Ci ludzie sami zachowują się jak
niebezpieczne zwierzęta!!Jeśli już to chyba czlowieka trzeba zabić a nie psa!!
To od czlowieka zależy jak się pies zachowuje!!może niech zaczną zabijać
pijanych lub rzucających się na nich ludzi co??i dlaczego od razu jest mowa o
amstaffach??ludzie wy nie macie pojęcia o tej rasie!!że słuchacie tylko tego co
mówią w telewizji lub piszą w gazetach??śmieszy mnie to wszystko!!moze niech
wypowiedzą się na ten temat(o amstaffach, pittbulach)hodowcy a nie poboczni
ludzie którzy potrafią pomylić amstaffa ze zwykłym kundlem,bo przeważnie takie
zagryzają!!może zastanówcie się najpierw nad tym co piszecie!!szkoda słów Przejrzyj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Policjanci zastrzelili psa prowadzonego na smyc...
Ok. Policjanci zrobili dobrze, ale ni wolno powtarzam nie wolno generalizować,
ponieważ Amstaffy czy pitbule to nie są zabójcy są to psy bojowe, ale
nieposiadające agresji do ludzi a jeśli jeszcze dobrze prowadzi się takiego pasa
to potrafi to być najłagodniejszy pies na świecie. Jako przykład mogę podać
swoją amstaffke która zajmuje się dogo terapią a tam nie mogą być psy bez
cierpliwości wreszcie trzeba przełamać te baśni, jakie są w społeczeństwie, że
Amstaff czy też Pidbul to psy mordercy powiedzcie sami ile razy ujadał na was
jakiś kundel sąsiadki rzucający się do nóg i szarpiący nogawki a ile razy
widzieliście, aby amstaff szczekał na innego człeka wiem, że wielkość amstaffa
wzbudza respekt, ale te psy tylko wyglądają groźnie i w artykule było napisane z
relacji świadków szedł z psem zachowywał się normalnie, więc co było naprawdę a
ze byłem z resortu to powiem że naprawdę chroni się swoich i nikt znielubi
przyznawać się do błędów a w szczególności POLICJA. A tak na marginesie to
zazwyczaj słyszy się jak owczarek niemiecki lub mieszaniec tej rasy zamordował
ludzi a naprawdę niewiele jest wzmianek o Amstaffach lub pitbulach, więc
obiektywnie rzecz biorąc psy ras bojowych są fakt nieraz agresywne do innych
zwierząt, ponieważ były dętego właśnie stworzone i zdarza się to u psów źle
prowadzonych. Przejrzyj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Strach i niechęć do bull terrierów
widzę że mówić do was to jak grochem o ścianę. Albo w ogóle nie czytacie.
Większośc z was mówi o pittbullach i amstaffach.

Chyba że żyjecie we wsi Bulikowo gdzie każdy dres ma bulla. Bo ja na szczęście
żadnego drecha z bullem nie spotykam. Dzięki opatrzności za ten umilający życie
fakt :P Przejrzyj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: American Staffordshire Terrier
Selawi, glupcy sie tylko nie boja. Pozatym kazdy ma jakes
uprzedzenia co do rasy psa ( nie mowie tylko np o amstaffach). To
jest fakt, do psa trzeba miec twarda reke zwlaszcza psa ktory
potrafi niezle narozrabiac. ASTki dosyc szybko sie ucza i pojmuja
to, a kochane wlasnie sa za to, ze sa strasznymi pieszczochami
zapewne wiekszymi niz nie jeden ratlerek (nie dogryzajac nikomu) czy
york. AST to odpowiedzialnosc, i dla takiego psa trzeba miec duzo
czasu jak i miejsca na zabawy i nie tylko.

Szkoda ze w Szczecinie jest tak malo miejsc nie tylko dla psow
(małpich gajow itp) warto jednak inwestowac w galerie handlowe i
nowe autobusy ktore i tak sie psuja. Przejrzyj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Amstaf zaatakował dziecko
A czy jako tak dumny/a posiadacz psa Akita Inu nie wiesz moze ze owa rasa nie
jest rowniez łagodną i łatwą w wychowaniu???? To jaki/a z Ciebie odpowiedzialny
własciciel/ka?? A jesli chodzi o właścicieli amstaffów - nie uważam sie ani za
prostaczkę ani za tępaka, a mam własnie w domu takiego psa(sukę). I jest
niemal "oazą spokoju i cierpliwosci". W domu jest takze kot, swego czasu byla
inna suka rasy Husky i nigdy nie bylo miedzy nimi konfliktów. Nie uważasz że
może problem nie leży w amstaffach jako rasie, ale w ludziach? Przejrzyj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Siódme szczenię - reportaż
mozna ufac prasie, tylko niekoniecznie takiej, co pisze o
wszystkim, a zwlaszcza rzuca sie (nomen omen) na chodliwe
tytuly.

wszystkim madrusiom, co krzycza, jakie to rottweilery sa
niebezpieczne i jak to nalezy te rase "wyciszac" (coz za
uroczy eufemizm, panie tomaszu), chcialam powiedziec, ze
te psy uznawane sa za swietne nianki dla dzieci. tak,
dzieci.

a przerasowiony, jazgoczacy pudelek predzej rzuci sie bez
uprzedzenia na moja noge. niestety, w obecnej formie
pudle to rasa sztuczna, stad latwo o wszelkie odchylki od
normy - rottweilery to stara rasa, w zasadzie nie
podlegala wiekszym zmianom przez setki lat i dobrze im to
wyszlo.

xx.

ps nie jestem apologetka rottweilerow, tylko sie na tej
rasie w miare znam, bo mam takiego psa. nie dyskutuje o
amstaffach, bullterierach, pitbullach ani mastifach, bo
nie hoduje takich psow. jedno cielatko wystarczy;) Przejrzyj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Siódme szczenię - reportaż
anexxa napisała:

> mozna ufac prasie, tylko niekoniecznie takiej, co pisze o
> wszystkim, a zwlaszcza rzuca sie (nomen omen) na chodliwe
> tytuly.
>
> wszystkim madrusiom, co krzycza, jakie to rottweilery sa
> niebezpieczne i jak to nalezy te rase "wyciszac" (coz za
> uroczy eufemizm, panie tomaszu), chcialam powiedziec, ze
> te psy uznawane sa za swietne nianki dla dzieci. tak,
> dzieci.
>
> a przerasowiony, jazgoczacy pudelek predzej rzuci sie bez
> uprzedzenia na moja noge. niestety, w obecnej formie
> pudle to rasa sztuczna, stad latwo o wszelkie odchylki od
> normy - rottweilery to stara rasa, w zasadzie nie
> podlegala wiekszym zmianom przez setki lat i dobrze im to
> wyszlo.
>
> xx.
>
> ps nie jestem apologetka rottweilerow, tylko sie na tej
> rasie w miare znam, bo mam takiego psa. nie dyskutuje o
> amstaffach, bullterierach, pitbullach ani mastifach, bo
> nie hoduje takich psow. jedno cielatko wystarczy;)

Pittbule niogdy nie powinny byc dopuiszczane do dzieci. To
prawda, ze o ich rzekomych dobrych jkontaktatch z dziecmi pisal
w wswej ksiazce ten kretyn Smyczynski. Nie jest to prawda.
Pittbule+dzieci=ciezkie pohryzienie i smierc dziecka Przejrzyj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: jak wychowac amstaffa???
Oprócz książek (których przeczytanie także gorąco polecam) konieczne jest
szkolenie psa. I to jak najprędzej. Proponuję zacząć od psiego przedszkola,
gdzie psiak nauczy się obcować z innymi pieskami oraz pozna podstawowe komendy.
Nie znam się na amstaffach, ale wiem, że każdy duży pies lub zaliczany do ras
niebezpiecznych musi przejść szkolenie z posłuszeństwa, bo zanim się
spostrzeżesz może okazać się, że to nie Ty jesteś osobnikiem alfa, lecz Twój
psiak. Powodzenia :-) Przejrzyj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: oddaje mojego amstaffa...
Dzięki za słowa otuchy.Tresura obowiązkowo, tylko to przebywanie samemu nawet z
włączonym radiem i dość długo czy nie wpłynie na niego?Wczoraj był podobno na 2
program o amstaffach i sporo osób twierdzi ze jakby się mieli zdecydowac po raz
drugi nie wzięliby takiego psa.Ja jestem w naprawde dużej rozterce bo dałam już
ogłoszenie i mam mase chętnych.Z jednej strony bardzo z mężem go chcemy z
drugiej zastanawiamy się czy nie wyrosnie z niego bestia, bo po różnych
kometarzach, takze i na forum i zdjeciach i filmach o walkach psów po prostu
zgłupieliśmy.Może życie w nieświadomości byłoby lepsze?.Mam czas jeszcze sie
zastanowić, myślałam ze ktoś mi tu pomoże podjąc decyzję.U mnie w domu zawsze
był jakiś piesek, dlatego mieszkając kilka lat sama bardzo zatęskniłam za
zwierzakiem, ale czy amstaff bedzie odpowiedni?Chyba nikt tego nie wie do
końca.Ale Tobie bardzo dziękuję za odpowiedź, duzo daja takie słowa
otuchy.Pozdr. Przejrzyj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: gazeta Przyjaciel Pies opisała jakie są amstafy
gazeta Przyjaciel Pies opisała jakie są amstafy
W najnowszym numerze jest ciekawy artykul o Amstaffach.Obala mity krzywdzące
rase i pokazuje czym jest prawdziwy ast w rękach miłośnika psow.Polecam
szczególnie osobom które nasłuchały się za duzo opowiadań o psach
mordercach ,czarnej wołdze itp
Przejrzyj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Dlaczego jestescie przeciwni terrierom typu bull?
To chyba do mnie ? Z rozwagą, to znaczy nie sprzedadza komuś, kto daje do
zrozumienia, że pies potrzebny jest do walk lub do produkcji psów do walk.
Pierwszemu lepszemu dresowi z ulicy też nie. I tu koniec rozwagi, bo nie mają
wplywu na to, czy przyzwoita rodzina nabywszy sukę nie rozmnoży jej bez
rodowodu, sprzedając szczeniaki jak leci. Nie łudzę się, że można mieć
dlugofalowy wplyw na losy wyhodowanych przez siebie zwierząt i ich potomstwa,
zwłaszcza jeśli chodzi o rasę "modną". Co do dresa, to jeśli nie kupi
egzemplarza potencjalnie wystawowego z rodowodem, czego jednak bym nie
wykluczała, to kupi szczeniaka po takowym. Zaglądalam niedawno na prywatne
forum o amstaffach i cóż tam widać ? Panny chca koniecznie rozmnażać swoje psy,
bo rzekomo mają chętnych. Taaa.... mają, poki nie ma szczeniakow. A potem ?
Znajomi wezmą 1-2 szczeniaki z miotu, a pozostała szostka niech tylko dociagnie
do 4 miesięcy. Juz panna nie będzie pytala, do walk idą czy na lańcuch pod las,
dziki straszyc. Przejrzyj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Jak zmusic wlascicieli psow do zakladania kaganca?
a ja z innej beczki, bo temat kagańca i smyczy został już kompletnie
wyjaśniony (tzn. kwestie prawne). nic mnie tak nie wk..wia, jak małe
dzieci wyciagające łapska do mojego psa. i te głupie mamusie, które
nie nauczyły swych dzieci, że do obcego psa, choćby nie wiem, jak
piękny nie był, nie można się zbliżać. moje kaukaziątko jest łagodne
jak baranek, ale to kaukaz - rasa agresywna (na szczęście żaden
kaukaz jeszcze nie byl bohaterem medialnym, więc ludzie wyżywają się
na amstaffach). nigdy (poza autobusem - bo tam trzeba) nie zakładam
psu kagańca, bo się najnormalniej obraża i nie odzywa do mnie,
zawsze trzymam go na smyczy (poza łąkami oczywiście) i nawet jak
widzę jakiegoś strachliwca, to tak manewruję, żeby mu latwiej było
nas obejść. ale niech mi ktoś do jasnej cholery wyjaśni, dlaczego
wszyscy chcą głaskać mojego psa. Z łapskami od psów wara!!!
Przejrzyj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: rotweiller rozszarpal oseska
default napisała:

> Zgadzam się w 100%. Pies to pies.
>Bardzo trudno jest przewidzieć reakcję psa na różne
>
> sytuacje, a jeszcze w przypadku ras z założenia agresywnych robi się to
prawie
> niemożliwe.
Ano wlasnie. Dlatego troche deneruja mnie takie nieodpowiedzialne opinie
zakochanych w swoich rottweilerach, amstaffach, pitbullach wlascicieli, ktorzy
opowiadaja jakie kochane i lagodne sa to pieseczki, jak grzecznie sluchaja
swojej panci.
Z jakiegos powodu pewne psy sa wykorzystywane do obrony (albo gorzej - do
walki), inne do pilnowania stad, inne do lezenia na kanapie. Zalozenie a priori
ze kazdego psa mozna przystosowac do roznych zadan jest po prostu bledne.

Przejrzyj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Amstaff - co sądzicie o tym psie?
Takie posty burzą stereotypy o Amstaffach jako psach mordercach. I nie tylko.
Dzięki!

blue.berry napisała:

> fajny test prawda? choc przyznam ze wybrali do zdjecia wyjatkowo slodkie
> malenstwo:))
>
> co do astow i pbulli - ast jest rasa uznana przez FCI, pbulle uznaja inne
> organizacje (nie tylko amerykanskie). pittbull red nose jest najbardziej
> charakterystyczna odmiana pbulla glownie z powodu swojego umaszczenia
> (przepiekny czerwonawy kolor) jak i wlasnie nosa ktory nie jest czarny.
> dodatkowo rednosy sa szczuplejsze i wyzsze (co nie znaczy ze mniej
umiesnione:)
> )
> jak dla mnie sa one przepiekne:)
> a co do posiadaczy takich ras - u mnie w okolicy mam 2 asty i pbrn. 1 ast to
> przepiekna bialoczarna suczka ktorej wlascicielem jest przemila rodzina
(raczej
>
> na wyzszym niz na nizszym poziomie:) drugiego asta (poteznego stalowego
samca)
> ma fajny koles - poswiecil temu psu niesamowicie duzo czasu - aktulanie jest
to
>
> chyba najlepiej ulozony i prowdozny pies w okolicy. pbrn to tez sunia -
> wlasciciele przesympatyczna para ktora uwielbiam spotykac na wspolnych
> spacerach. (moj ddb kocha sie w ich suni na zaboj:) z wzajemoscia zreszta:)
Przejrzyj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Amstaff - co sądzicie o tym psie?
Nie ma jednej prawdy o amstaffach. Prawdziwe jest i to, co pisze blue.berry i
to, co pisze wuefka. Wszystko zależy od ludzi i środowiska. Blue pewnie mieszka
w jakiejś miłej okolicy i spotyka ludzi na poziomie. Wuefka może zna okolice, w
których amstaff jest zwierzęciem przypisanym do "dresa". Nie ma co uciekać
przed prawdą, że amstaff źle ułożony, nie wiadomo skąd jest potencjalnym
zabójcą, choćby z rasji potwornej siły szczęk. Nie ma co udawać, że jest także
aniołkiem - to psy z dużą skłonnością do agresji. Oczywiście najważniejsze jest
to, co się z psem robi, ale źle wychowany jamnik poszarpie nogawkę, źle
wychowany amstaff rozszarpie na strzępy stukilogramowego faceta. Amstaff to
potencjalne niebezpieczeństwo, pewnie nie większe niż w przypadku innych ras
dużych i silnych, ale niebezpieczeństwo i już. Przejrzyj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Proszę o pomoc ....Pilne...
No nie wiem, ja tam akurat na amstaffach się nie znam, ale obejrzałam sobie
kilka galerii zdjęć na stronach prawdziwych hodowców i nijak ta Twoja mała
(skądinąd słodka) nie przypomina rasowych "amstaffiąt". Popatrz choćby tu:
www.goldbonzo.pl/galeria.php?kat=miot-d
Tak że ciekawe jakie psisko z niej wyrośnie :-) No ale, grunt, że ją
pokochaliście i żeby była zdrowa - czego życzę z całego serca.
Żal tylko pomyśleć o siostrach i braciach Twojej niuni - czy trafiły równie
dobrze ja u Ciebie ? Za głupie 200 zł to ludzie często decydują się na zakup
pochopnie i bezmyślnie, jakby kupowali parę butów, niestety :( Przejrzyj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Taka oto sytuacja...
Kurcze nóż mi się w kieszeni otwiera normalnie jak czytam takie opinie.
Pomijając fakt ze matka opisana w wątku ma ewidentnie nierówno pod kopułką, fakt
bezsporny i jak to już ktoś ładnie ujął pies żaden niestraszny mamusia wystarczy.
Nóż mi się otworzył na komentarz o amstaffach i tym ze golden krzywdy nie zrobi.
No to mnie zlinczuj bo goldenów normalnie nienawidzę. Trafiają do ludzi
kompletnie nieodpowiedzialnych, którzy wypaczają im charakter. I nie mów że pysk
ma delikatny bo to aporter - zęby też ma i małemu dziecku spokojnie załatwi 16
szwów na głowie - osobiście znam taki przypadek.
Każdy pies powinien być trzymany na smyczy, a jak puszczany luzem to tylko w
kagańcu. No chyba ze właściciel wywiezie go na spacer na łąki albo do lasku ale
tam to z kolei prawo łowieckie i leśniczy może takiego odstrzelić.
Przejrzyj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: AMSTAFF
Zapraszam na moje stronki o AmStaffach i Owczarku Niemieckim, na razie
wersja angielska, ciagle w budowie, wer. polska niedlugo wraz z nowymi
zdjeciami i textami.
Przejrzyj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Amstaff pogryzł 10 - miesięczną dziewczynkę
Amstaff pogryzł 10 - miesięczną dziewczynkę
Niestety nie ma tu mowy o Amstaffach a Pitbulla w Polsce naprawdę ciężko spotkać czego nie można powiedzieć o owczarkach niemieckich czy dobermanach.
Przejrzyj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: 15-latek pogryziony przez psy
Znacie się na Amstaffach jak Żydzi na świniach!!!!
Znacie się na Amstaffach jak Żydzi na świniach!!!
Tak debilnych komentarzy jak tutaj już dawno nie czytałem Przejrzyj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Amstafy
Kazdy pies powinienbyc u ludzi madrych a weźcie pod uwagę że ta 15 latka mieszkała na pradze a niedawno czytałam o amstaffach na pradze ale to nie amstaffy lecz psy w typie amstaffa!!A to duża różnica! Przejrzyj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: wychowanie
Wczoraj oglądałem program o Amstaffach w którym mówili że małemu szczeniakowi
ABSOLUTNIE niewolno pozwolić się gryść. Z czasem nabierze siły i nie będzie
sobie zdawał sprawy z tego że może zrobić poważną krzywdę swoimi ząbkami Przejrzyj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Amstaff vs moja sytuacja
Przeczytaj koniecznie watek o amstaffach (i nie tylko)
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=128&w=6041763
Przejrzyj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: agresywne psy
to po pierwsze - wlascicielka psow powinna zwrocic koszty za weterynarza.
po drugie - jesli sytuacja sie powtarza moze warto zadzwonic po straz miejska.
jesli psy sa agresywne nie powinny chodzic luzem. szczegolnie jesli sa dwa bo
to juz stado a jak wiadomo stado o wiele lepiej sobie radzi i chetniej wchodzi
w interakcje.
co do rozdzielania walczacych psow - nie ma na to jednej skutecznej metody.
wszystko tez zalezy od czlowieka, jego wiedzy i umiejetnosci postepowania z
psami. swietnie sprawdza sie wiadro wody ale jak wiadomo rzadko jest pod
reka:)). mozna psa probowac wychwycic za obroze i gwaltownym ruchem skrecajacym
odrzucic na bok. jelsi pies jest mniejszy to mozna probowac go podniesc za
kark - pies wtedy glupieje - ale to metoda dla doswiadczonych (swietnie
sprawdza sie przy amstaffach. moj TZ ostatnio tak rodzielal asta z naszym
psem). mozna probowac wychwycic psa "pod pachy" i sciagnac. czasem dziala tez
przylanie smycza ale ja uwazam ze to moze psa jeszcze bardziej rozjuszyc.
niektorzy stosuja tez gaz pieprzowy. naprawde nie ma jednej slusznej metody.
no i oczywiscie rozdzielajac psy zawsze nalezy liczyc sie z pogryzieniem.

co do ran po pogryzienu. rany warto obserwowac bo bardzo czesto w takich
ranach pojawiaja sie bakterie beztlenowe. ranka nawet jesli mala moze byc
glebowa (i nie widac tego na oko) jesli sie zasklepi i dojdzie do zakazenia to
zacznie zbierac sie tam ropa i wszytsko spuchnie. no ale pewnie tak sie nie
stanie jesli psa opatrzyl weterynarz.


a tak z ciekawosci - jak po tej cales sytuacji zachowala sie wlascielka ONkow?




Przejrzyj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: AMSTAFF
Proszę Pani czasem cieszy mnie nawet takie podejście ludzi do tej rasy bo ta
rasa nie jest dla każdego - to fakt tak samo jak wszystkie psy nie powinny mieć
opiekunów pewnego sortu. NIkt nikogo nie chce przekonywać jesli ktoś czuje się
nie pewnie i wierzy w takie historie o amstaffach które wzieły się od półdebili
którzy z racji masy i odporności tych psów angażowali je bezdusznie do walk,
mimo że akurat ta rasa została stworzona jako psy do towarzystwa - to już inny
problem. Dużo ludzi myli je z American Pit Bullem która to rasa nie została
zarejestrowana i uznana przez FCI. Amstaff nie jest nawet na liście MSWiA jeśli
chodzi o 11 ras najbardziej agresywnych. Powiem tak: nawet z małego terriera
zrobi pani agresora - którego nie będzie pani pewna - zawsze obowiązuje zasada
ograniczonego zaufania. Dużo zależy od ułozenia i socjalizacji psa, otoczenia
warunków, czasu i możliwości. Widzi Pani nawet z człowieka mozna zrobić
bezwzględnego zabójcę? Wniosek nie miejmy dzieci. Wszystko zależy od nas jak
sobie pościelimy tak sie wyśpimy. Proszę też zrozumieć że psy to zwierzęta
stadne - i tam obowiązują inne zasady - które warto znać wychowując rasowego
psa i decydując sie na niego - natury psów nie zmienimy - dlatego albo je
akceptujemy albo nie decydujemy się na psa to jak z dzieckiem (w okresie ciazy
duzo czytamy) w przypadku psa nalezy to samo robić i dopiero dobrać rasę do
swoich możliwości upodobań. Nie mniemam ze miała już pani w życiu doświadczenie
z przynajmniej jednym amstaffem dłużej niż 3 lata w domu - bo poprzez Pani
wypowiedź ujawnia sie Pani swoista fobia do danych ras - motywu nie znam - nie
jest to jednak doświadczenie.
Pozdrawiam
Przejrzyj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Dlaczego jestescie przeciwni terrierom typu bull?
Pisząc te słowa myślałam o amstaffach. Ale w sumie to jest nieistotne, bo
statystyczny obywatel nie rozróżnia tych ras (i skądinąd nie musi). Dla niego
każdy bullowaty to amstaff, ewentualnie, dla niektórych - pitbull.
Przejrzyj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: czy sa jakies videa ze schroniska?
mama007 napisała:

> z tego co mi wiadomo mar.gajko nie pracuje w schronisku i zdjecia tez nie
wiem
> czy robila "za pozwoleniem", na pewno nie te w izolatkach itp. (sama o tym
pisa
> la, nie wolno tak wchodzic, a juz tym bardziej robic zdjec). ja osobiscie nie
m
> am planow co do pokazywania takiego filmu komukolwiek poki co. odpisalam na
pos
> t dziewczyny, ktora napisala ten watek. poza tym kazdy uratowany zwierzak to
je
> dno zycie. dla Ciebie to malo? H.K. w "Zdazyc przed Panem Bogiem" napisala,
ze
> jak sie ratuje jedno ludzkie zycie to sie wydaje tak malutko, bo w tym czasie
t
> ysiace innych ludzi ginie, to tylko znikomy procent, takie jedno zycie. ale
dla
> tego uratowanego czlowieka jego zycie to cale 100%. cos w tym jest.
> niech nawet jakas regionalna telewizja to pokaze. nie chodzi mi o to, zeby
zrob
> ic nastepna afere w stylu "uwagi" itp, tylko po prostu moze ktos rzeczywiscie
n
> ie wie JAK TAM JEST i moze zamiast wziac psa z ogloszenia, przejdzie sie do
sch
> roniska...
> moim zdaniem nie ma w tym tak wiele negatywow jak starasz sie to pokazac.
>
> w koncu chodzi nam o to samo, chyba, nie...? pomoc...
> pozdrawiam
> Aga


Ratować zwierzaki można niekoniecznie robiąc o nich straszne filmy. Prędzej
przyciągniesz ludzi do schroniska robiąc psom zdjęcia/filmy, na których
będą "ładne", zwrócą czymś uwagę (jeśli już nie ładnym pyszczkiem, to chociaż
spojrzeniem - czasem wesołym, czasem bardzo smutnym, czasem po prostu uważnym) -
czymś, co sprawi, że ludzie oglądając zdjęcia będą chcieli te psy zobaczyć na
żywo.
Wiesz, o jakie pieski pyta większość odwiedzających schronisko? O ładne, do
roku, grzeczne, lubiące dzieci, koty, nie sikające w domu, chodzące na smyczy,
a najlepiej "rasowe" za 20 zł. O te najbiedniejsze, chore, kalekie, stare nie
pyta prawie nikt. Ci, którzy idą do schroniska wybrać dla siebie psa po to,
żeby ocalić jakąś psią biedę ( a nie po to, żeby tanim kosztem dostać ładnego
psa), nie potrzebują filmów. A ci, którym na myśl nie przyjdzie, że psy
cierpią, widząc taki film przełączą telewizor na inny kanał, żeby dalej żyć z
nieskażonym sumieniem. No chyba, że zrobisz film o amstaffach albo goldenach w
schroniskach. Przejrzyj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Amstaff - co sądzicie o tym psie?
No pewnie, że mi nie chodzi o mojego Amstaffa, tylko o rasę, doświadczenia
forumowiczów w kontekście trwającej ostatnio nagonki. Niektóre brednie mediów
(pogoń za tanią sensacją) mają się nijak do rzeczywistości i prawdy o
Amstaffach.

agni_me napisała:

> O jakim psie? twoim? czy ogólnie o rasie?
>
> O twoim nie mam nic do powiedzenia.
>
> Na temat rasy mi się nie chce. Zawsze się trafi jakiś kompletny ignorant,
który
>
> będzie twierdził, że to rasa dla półmózgów, psy o morderczych skłonnościach,
> czy coś równie "prawdziwego". Mam zasadę nie dyskutować z ignorantami i
> półgłówkami.
>
> Rasowe amstaffy są psami kosztownymi, kupno szczeniaka z dobrej hodowli to
> wydatek około dwu tysięcy złotych. Potem jego utrzymanie jest równie
kosztowne
> -
> szkolenia, karma, czas poświęcony na wybieganie psa, który jest psem bardzo
> aktywnym.
>
> Nie znam ani jednego, powtarzam, ani jednego wypadku, gdzie rasowy pies (pies
z
>
> tatuażem hodowlanym, metryką) kogoś zagryzł, okaleczył, zamordował. Bowiem
> hodowcy wiedzą jak rozmnażać zwierzęta, pies agresywny nigdy nie mógłby
zostać
> psem hodowlanym - sędziowie zdyskwalifikowaliby go od razu. Dobry hodowca
> starannie dobiera właścicieli szczeniaków. Nigdy nie sprzedałby psa komuś,
komu
>
> chodzi jedynie o psa-bandytę.
>
> Problem leży w pokątnych hodowlach, gdzie psy rozmnaża się bez pojęcia, bez
> starania, wbrew sztuce i sprzedaje za pare złotych debilom o ogolonych
głowach,
>
> którzy chcą się dowartościować. No ale to nie jest problem tylko amstaffiej
> rasy, ale wszystkich modnych. Były owczarki, dobermany, teraz pora na
amstaffy.
>
> Trzeba przetrwać i tyle.
Przejrzyj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Znów pogryzione dziecko..
przeczytaj zlainkowany w srodku watku artykul o amstaffach pitach i rotweilerach
hodowanych na pradze...
ciekawe czy dalej bedziesz za tym aby agresywne psy byly hodowane przez debili Przejrzyj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Sąd nad psem. Sara i kara
Nie piernicz głupot o Amstaffach!!!
Brednie wypisujesz, że aż strach. Czy chcesz ustawowo pozwolić na hodowanie
tylko psów typu jamnika czy yorkshire??? Przecież agrafką menel ci też może
przebić czy rozerwać tętnicę, skinhead, czy jakiś inny dresiarz - nie musi mieć
magnum. Co ci zrobi Amstaff w kagańcu, i na smyczy, trzymany krótko przez
właściciela, lub idący przy nodze??? Eksterminacja pewnych ras psów w świecie
zwierząt jest jak eksterminacja pewnych ras ludzi w świecie człowieka.

rabin_wesolek napisał:

> Won z amstaffami i innymi potworkami z naszych ulic, parkow, wybiegow itd. I
> koniec wygadywanai glupot, jakie te psy sa z natury sympatyczne, tylko
> wlasciciele nieodpowiedzialni. Problem podstawowy jest taki, ze psy te moze i
> sa mniej agresywne od jamnikow, ale jezeli jamnik zaatakuje mnie czy tez
mojego
>
> psa (lagodnej rasy) to ja lub moj pies damy sobie rade. Natomiast z takim
> potworkiem juz nie. Doswiadczyl tego moj pies labrador na wlasnej skorze.
> Zaatakowala go na wybiegu suka amstafka. Przegryzla mu jezyk. Labrador to
> jednak duzy pies, wiec jakos sie obronil i dal jej odpor. No coz, stracil
> troche krwi... Strach pomyslec, gdyby ten pies zaatakowal psa innej rasy lub
> czlowieka. Gdy wlasciciel wszedl z tym potworkiem na wybieg, zapewnial, ze to
> spokojny pies, bioracy udzial w wystawach, no po prostu aniolek. Wielokrotnie
> na wybiegu moj pies bral udzial w psich klotniach - to normalne, ale nigdy
nie
> doszlo do przelania krwi. U ras lagodnych (ktore tez potrafia byc grozne!)
nie
> dochodzi do powaznych w skutkach starc. Konczy sie zazwyczaj na tym ze psy
> poujadaja na siebie, co najwyzej jeden z nich straci troche siersci. One nie
> zapalaja sie do walki. Szkoda, ze w naszym kraju tak popularne sa Amstaffy,
> PitBulle, Rotweilery itd. Czasami rozmawiam z ich wlascicielami i jestem
> przerazony, tym jacy sa dumni, ze ich pies "nie peka", "ze jak zlapal tamta
> suke, to az wiory lecialy" itd. No i smiesza mnie te zapewnienia - rzekomo
tych
>
> odpowiedzialnych - ze "on jest spokojny", "przyjaciel dzieci"... "tylko gdy
> jakis inny pies zacznie, to wtedy..." - no wlasnie i tutaj jest pies
> pogrzebany. Ja nie ufam, mojemu - podobno z natury lagodnemu - labradorowi, a
> co dopiero takiemu potworkowi, przedstawicielowi rasy, ktora zostala
> wychodowana do walki. Nalezy zakazac posiadania szczeniakow tych ras. Ich
> populacja musi po prostu zniknac z powierzchni Ziemi, a przynajmniej z terenu
> RP. Natomiast na wlascicieli doroslych osobnikow nakladac szereg zobowiazan i
> je kategorycznie egzekwowac. Pozdrawiam.
Przejrzyj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: amstaff i dziecko
Lacido, ja też mam suczke amstaffke, która wychowała się z moja młodszą córką.
zawsze była delikatna w stosunku do dziecka, nie lizała jej nawet po buzi,
raczkowały sobie razem na polance w parku, jak prowadziłam ją na smyczy to szła
koło wózka tak delikatnie, że moja córcia mogła stać w wózku i trzymać się
parasolki. Spały koło siebie na wersalce itd, itd. Jak urodziło się drugie
dziecko, to po przyjściu ze szpitala rozebrałam go, dałam powąchać psu, nawet
nie liznęła, zareagowała raczej obojętnie na nowego przybysza. Była kochana i
rozpieszczana jak dotąd, nie robiłam cyrku ale obserwowałam, uczestniczyła w
życiu rodzinnym jak dotąd. W domu są jeszcze dwa koty, ale to arystokracja i
raczej nie wchodzą sobie w droge. Do mojej mamy nie mogę jej zabierać, bo tam
rządzi kot dachowiec pospolity i skacze psu z szafy na głowę. Bądź dobrej
myśli, ale bądź czujna. Jedno co może cię w przyszłości zaniepokoić to fakt,że
nasze psy muszą się wybiegać, ale jak mniemam prowadzasz go raczej na smyczy,
może nawet w kagańcu. U mnie spacery to koszmar, bo do mojego psa na smyczy
podbiegają innne, mniejsze i większe, właściciele nie chcą ich odwoływać no bo
kobiete idącą z dużym wózkiem, psem i dzieckiem koło wózka to można zignorować.
Mój wózek zakończy chyba sezon, bo od tych ciągłych utarczek i wymijania psów
to kiwa sie na wszystkie strony. Do tego jeszcze muszę dodać bandę idiotów,
która krzyczy na nasz widok - zwłaszcze stare babcie z wściekłymi kundelkami,
moje dzieci płaczą bo nie wiedzą co się dzieje, pies jak zwykle na smyczy się
tylko denerwuje i kuli uszy. Do parku chodzę jak nie ma ludzi, jak są to wstyd
się przyznać ale chodzimy -też na smyczy- po trawiastych polankach i unikamy
chodników i ludzi. Nie pozwalam psa głaskać nawet dorosłym, a jak już to tylko
zaprzyjaźnionym dzieciakom albo za zgodą ich rodziców. Każde ciepłe słowo pod
naszym adresem, choć zdarza sie rzadko - to jak balsam na duszy. Jak jest w
parku więcej ludzi to idziemy na polankę, puszczam ją na lince treningowej,
takiej długiej, moja mała rzuca jej patyk lub piłkę, potem zapinam ją na smycz,
uciekamy wręcz od ludzi i pies niestety większośc czasu spędza w domu. Lato
jest koszmarne, ale w zimie więcej spacerujemy, około 14 w parku jest pustawo.
A i jesccze jedno moja sunia broni wózka jak niepodległości przed psami,ale
przestałam się przejmować, jak ktoś nie trzyma psa na smyczy to ja nie będę się
z nim użerać. Nawet mysłałam, żeby psa uśpić ale ona jest tak przywiązana do
nas że nie dałam rady. Nie mam komu jej oddać, a nawet gdyby to nie wiem czy
serce by jej nie pękło. A ludzie to są koszmarni, jak byłam już w 9 miesiącu,
to rzucił sie na mojego psa taki pudlowaty kundel, próbowałam go odgonić bo
moja jak zwykle na smyczy, nie chciałam jej spuszczać - i sobie pomysłałam, że
chyba lepiej dać sie pogryść niż żeby mój pies zagryzł innego psa, bo by mnie
chyba zakuli w kajdanki za posiadanie tak agresywnego psa, który mnie bronił.
Ludzie na przystanku się gapią, samochody wolno przejeżdżają, właścicielka stoi
w bramie i się głupkowato śmieje. Fajnie nie? Wróciłam do domu z porwanymi
spodniam, rajstopami i draśnięciem na łydce. Sama sobie poradziłam, obyło sie
bez krwawej jatki, ale jak by ten kundel mnie ugryzł poważnie to chyba pies
byłby spuszczony. A właścicielka, po tej serii doniesień o amstaffach -pyta
mnie czy nie boję sie o dzieci, mówi mi dzień dobry i pyta jak mój piesek się
czuje -super babka co nie? Podsumowując bardziej się umordujesz chodząc na
spacery i odganiając inne psy, kłócąc sie z ich właścicielami, którzy nie
przejmują się że psy mogą wywrócić ci wózek niż z psem i dzieckiem w małym
mieszkanku. Jeżeli jesteście spokojną i kochająca się rodziną to przetrwacie.
Jak sama miałam wątpliwości, to poszperałam w empiku w książkach i zakupiłam
taką jak psy unikają konfliktów. Są tam opisane sygnały, ktore wskazują że psy
coś zaniepokoiło i one chcą załagodzic tę sytuacje, jest jeszcze fajana książka
Okiem psa. Jak masz gdzie z psem pobiegać, albo ktoś ci ją wyprowadzi to czuj
się szczęściarą. Jest jak zauważyłam na forum trochę mam - właścicielek psow
jak nasze i zawsze możesz - tak myśle - się o coś zapytać. Nie słuchaj głupot,
ze amstaff to pies morderca, który rzuca się na wszystko co sie rusza. To
wyjątki, a nie reguła - nie znam cywilizowanego właściciela który powiedziałby,
że jego pies jest agresywny, nawet jak ma smycz i kaganiec. Oczywiście to
prawda, że suczki są opiekuńcze a samce są wojownicze, ale w stosunku do innych
samców, a suka może rzucić sie na suke - to dotyczy każdej rasy. A amstaffów
boją się ci co nic o tej rasie nie wiedzą albo nie lubią wogóle zwierząt, ja
np.nie ufam psu, ktorego prowadzi na smyczy lub bez jakiś menel - zwiewam wtedy
gdzie pieprz rośnie, a inteligentnie wyglądających ludzi się nie czepiam ,
raczej zagaduje i pytam o ich doświadczenia z tymi psami, rozmawiam też z
rodzicami, którzy trzymają te psy w domu. I wiesz co - wnioski są
optymistyczne. Jak chcesz - pisz na priv. Chętnie podzielę się swoim
doświadczeniem. Sorry że tak się rozpisałam. Przejrzyj więcej wypowiedzi z wątku

comp
wszystko o 2.9 VR6 Syncro wszystko o dekarstwie Wszystko o czosnku wszystko o dyniach hokkaido wszystko na Sonny ericsson k510i za darmo Wszystko na telefon za darmo tapety wszystko o baroku w muzyce Wszystko o Black Eyed Peas wszystko o Agressiva 88 Wszystko na temat pracy Wszystko na temat simsów Wszystko o czacie wp Wszystko na Nokie 5310 wszystko o BMW e-36 Wszystko o żółwiach żółtolicych
  • z encyklopedii skuter
  • kupno telefonu
  • piosenki patriotyczne z podkladami
  • karcher pressure cleaners
  • 2222bajka o tejku i trzech braciach2222
  • WkrtMet Domex AZS
  • Java Tworzenie gier download
  • Beata Paulina
  • 16556 co moze byc przyczyna
  • Cytat

    Hamlet: Słowa, słowa, słowa. William Szekspir (właść. William Shakespeare, 1564 - 1616)
    Daruj minutom, dniom, godzinom - miną... Jan Sztaudynger
    Accessio cedit principali. - rzecz przyłączona przypada głównej
    Fidei Defensor (Fid Def lub fd) - obrońca wiary (tytuł Henryka VIII bity na wszystkich brytyjskich monetach). (tytuł Henryka VIII bity na wszystkich brytyjskich monetach). (tytuł Henryka VIII bity na wszystkich brytyjskich monetach)
    Idź przez życie z podniesionym czołem, a nie z zadartym nosem. Magdalena Samozwaniec

    Valid HTML 4.01 Transitional

    Free website template provided by freeweblooks.com